Warsztaty o Witoldzie Pileckim

Od zawsze byłem zdania, że „co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr”. Dlatego ja i historia raczej za sobą nie przepadaliśmy. Jednak tak było tylko do pewnego czasu… Pewnej deszczowej środy dowiedziałem się, że organizowane jest spotkanie o rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że jego właściwy tytuł to pułkownik. Nie znałem też innych szczegółów związanych z tą barwną postacią. Mimo to, zgodziłem się przybyć na spotkanie. Okazało się, że była to jedna z moich najlepszych życiowych decyzji.

Wykład prowadziła przemiła i niezwykle kompetentna pani Katarzyna Szafrańska. Profesjonalizm przebijał z każdego słowa prelegentki. Ja byłem zauroczony, bo tak o historii nie opowiadał mi jeszcze nikt.

Zaczęliśmy od nakreślenia rysu historycznego, od paktu Ribbentrop-Mołotow począwszy, a na roku 1989 skończywszy. Pani Szafrańska opowiadała o niezwykłym okrucieństwie Niemców podczas II wojny światowej, a także bohaterstwie i heroizmie Polaków. Walce, która przecież z góry skazana była na niepowodzenie, lecz nikt o tym nie myślał. Walczono bowiem o coś najcenniejszego – Ojczyznę!

Potem przeszliśmy do postaci Witolda Pileckiego oraz zasług, jakie stały się jego udziałem w II wojnie światowej. Usłyszeliśmy m. in. o dobrowolnej wyprawie pułkownika do Auschwitz w celu gromadzenia materiałów i pisania raportów. Usłyszeliśmy o ucieczce Pileckiego i jego dalszej walce, a później o dramatycznych torturach, jakim był poddawany, niesprawiedliwym wyroku śmierci wydanym przez komunistów i jego wykonaniu.

Usłyszeliśmy również współczesne utwory muzyczne skomponowane na cześć Witolda Pileckiego, a to jakże ciekawe i pouczające spotkanie zakończyła możliwość zwiedzenia Muzeum Ordynariatu Polowego. Można tam zapoznać się z historią duszpasterstwa wojskowego, począwszy od chrztu Polski, aż do czasów współczesnych.

Spotkanie niezwykle mi się podobało. Po powrocie do domu natychmiast odszukałem w Wikipedii postać Witolda Pileckiego i jestem w trakcie czytania książek poleconych przez panią Szafrańską. Uderzyło mnie niezwykłe bohaterstwo i heroizm żołnierza Armii Krajowej. Myślę, że właśnie od tego dnia zacząłem lubić historię.

Kamil Wiśniewski

Uczniowie i nauczyciele w sali konferencyjnej Muzeum Ordynariatu Polowego w Warszawie; przed wykładem  Slajd z tytułem prezentacji: Witold Pilecki - Non omnis moriar


-->